BLISKI WSCHÓD
ŚWIAT ARABSKI
CYWILIZACJA ISLAMSKA
11/07/2010

Tunel pod Cieśniną Gibraltarską połączy Maroko z Hiszpanią

Tunel Hiszpania-Maroko/ Fot. elpais.com

Początki przedsięwzięcia sięgają jeszcze lat dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku, kiedy to pojawiły się pierwsze plany budowy bezpośredniego połączenia tych dwu krajów rozdzielonych cieśniną Gibraltarską. Zachętą bez wątpienia był podobny projekt pod kanałem La Manche, który już w 1994 roku połączył Francję i Wielką Brytanię.

Ruch turystyczy i handlowy między Hiszpanią i Marokiem poprzez cieśnię odbywa się obecnie wyłącznie promami, które kursują prawie 40 razy dziennie łącząc hiszpańskie Algeciras z marokańskim Tanger. Prognozy wzrostu natężenia przepływu ludzi i towarów uzasadniją także ekonomiczną opłacalność przedsięwzięcia.

Oba kraje podpisały już w tej sprawie stosowne porozumenia, na mocy których powołano agencje mające koordynować projekt - SECEG w Hiszpanii oraz SNED w Maroku. Pierwsza, przygotowawcza faza, którą realizuje się obecnie, polega na analizach geologicznych na projektowanym odcinku, aby w ten sposób ostatecznie określić zakres oraz koszty inwestycji. Ta faza jest realizowana przez międzynarodowe konsorcjum czerech firm: Typsa (Hiszpania), Ingema (Maroko), Geodata (Włochy), Lombardi (Szwajcaria).

Już na samym początku wykluczono budowę mostu, choć byłaby to z pewnością konstrukcja spektakularna. Jednak z uwagi na głębokość cieśniny i konieczność posadowienia konstukcji na kilkusetmetrowych palach, istniał problem wystrzymałości i bezpieczeństwa całej budowli. Takie rozwiązanie technologiczne naturalnie znacznie też zwiększyłoby koszty inwestycji. Ostatecznie zatem zdecydowano się na tunel.

Fot. elpais.com
Jednak i tutaj wykluczono najbardziej z pozoru oczywistą trasę przebiegu tunelu, czyli w najwęższym miejscu cieśniny (pomiędzy przylądkami Canales w Hiszpanii i Cirea w Maroku), gdzie cześć podwodna mogłaby mieć zaledwie 14 km długości. Jednak na tym odcinku cieśnina ma głebokość 900m, co czyniłoby projekt trudnym technicznie i kosztownym. Zdecydowano się ostatecznie na przsunięcie tunelu na zachód, bardziej w stronę Oceanu Atlantyckiego. Nowa trasa ma, co prawda, niemal dwukrotnie większą długość, ale głębokość w tym miejscu to 300m, co jest już znacznym ułatwieniem. Tunel ma przebiegać między przylądkami Paloma w Hiszpanii i Malabata w Maroku. Długość całego tunelu będzie wynosić 39km, z czego 28km pod dnem cieśniny. Według projektu, docelowo mają powstać dwie równoległe nitki. Jednak budowa drugiej nitki komunikacyjnej to sprawa dalszej przyszłości, zależna od rozwoju natężenia ruchu. Na początku będzie to jedna nitka komunikacyjna oraz równoległy do niej tunel serwisowy. Oba tunele połączą przepusty w odstępach około 400m. Ruch będzie odbywał się wyłącznie transportem kolejowym. W ten sam sposób w odpowiednio przystosowanych wagonach będą przewożone samochody. Czas przejazdu pomiędzy wylotami tunelu będzie wynosił około 30 minut.

Inwestycja ta to jednak zbyt duże i kosztowne przesięwzięcie, aby miało zapewnić szybki i wygodny transport wyłącznie na tak krótkim odcinku. Z tej też przyczyny tunel wchodzi w skład większego projektu komunikacyjnego mającego połączyć te dwa kraje a zarazem stanowić pomost pomiędzy kontynentami. Już obecnie zarówno w Maroku, jak i w Hiszpanii, są budowane bądź projektowane nowe odcinki autostrad i linii szybkiej kolei, które po zintegrowaniu z tunelem zapewnią szybką komunikację między stolicami oraz głównymi miastami obu państw. Według założeń ekonomicznych tunel powinien przejąć dużą cześć komunikacji pomiędzy Hiszpanią, Portugalią i południową częścią Francji a Marokiem i Algierią na kontynencie afrykańskim. Czy tak się stanie, pokaże czas.

Szacuje się, że tunel zostanie oddany do użytku około roku 2025, a koszty budowy wyniosą około 13 mld euro.


Źródło: własne

Ten artykuł jeszcze nie ma żadnych komentarzy.
Skomentuj!
Reklama
2009-2017 Arabicae.com email: arabicae@arabicae.com | tel: +48 696 502 449 | o portalu | nota informacyjna | strona główna